Kapitalna przewrotka wieńczy weekend z ZLH

Ostatnimi czasy w Złotoryjskiej Lidze Halowej padają rekordy. Przed tygodniem obserwowaliśmy największą liczbę goli, a dziś najmniejszą, bo padło ich ledwie dwanaście! Mimo to dwa spotkania minęły nam bardzo szybko i tylko na tym otwierającym kolejkę kibice mogli się trochę nudzić.

Na otwarcie Przyszłość grała z Impwarem, ale po ostatnich obiecujących występach oba zespoły zawiodły. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, choć trzeba oddać Impwarowi, że to on wywierał większą presję. Przed przerwą nie uświadczyliśmy goli, po niej blisko otwarcia wyniku był Jarosław Fela, lecz jego potężny strzał zatrzymał się na słupku. Gdy wszyscy już myśleli, że padnie pierwszy bezbramkowy remis sprawy w swoje ręce wziął duet Piotr Gajek – Bartłomiej Hajdun. Zaczął Gajek, który wywalczył rzut wolny z groźnej odległości, chwilę później Hajdun posłał piłkę w kierunku bramki, gdzie najlepiej odnalazł nieobecny wczoraj napastnik i z bliska posłał ją do siatki! Ten gol zapewnił Impwarowi trzy bardzo cenne punkty, które pozwoliły awansować na trzecie miejsce w tabeli. Kosztem Przyszłości.

O mijającym weekendzie jak najszybciej chcą zapomnieć zawodnicy Gandalfa. Wczoraj 0:8, dziś niewiele lepiej. Byliśmy ciekawi jak Young Boys zareagują na porażkę w fatalnym stylu z Wulkanem, zwłaszcza, że dziś musieli sobie radzić bez filaru – Tymka Wąsiewskiego.

Na pierwszego gola przyszło nam poczekać 11 minut, ale gdy Kacper Jaz rozwiązał worek, Gandalf znalazł się w poważnych tarapatach. Chwilę później precyzyjnie przy słupku przymierzył Jakub Gontarek i było 2:0. Przed przerwą dużo wiatru robił Bohdan Bozhenko, ale efekty przyszły, gdy złapał nić porozumienia z Michałem Bigosem. Przy trzecim golu Bigos świetnym podaniem obsłużył Bozhenke, a chwilę później ten się zrewanżował asystą.

Starszym kolegom pozazdrościli Jakub Gontarek i Damian Kobza, gdyż niedługo po wznowieniu gry popisali się dwójkową akcją, którą z bliska wykończył ten pierwszy. Gandalf sporadycznie gościł pod bramką Kacpra Nogi, jednak po stracie obrońcy gola zdobył Marcin Zazulczak.

I to by było na tyle ze strony Gandalfa. Dwie akcje duetu Kobza – Bozhenko dały im po golu i asyście, aż wreszcie nadszedł moment, który na stałe zapisze się w historii ZLH. Rozgrywający kolejny kapitalny mecz Bohdan Bozhenko przyjął głową długie podanie Jakuba Franczaka i strzałem z przewrotki ustalił wynik meczu!

Po takim finiszu w drugim meczu z ogromną niecierpliwością wyczekiwaliśmy hitu pomiędzy Wulkanem i Kołowrotkiem.

Od początku spotkanie było toczone w szybkim tempie, więc nikt nawet specjalnie nie przejął się brakiem goli w pierwszej połowie. Jasno trzeba powiedzieć, że to przede wszystkim zasługa bramkarzy, bo obaj imponowali formą. Najpierw więcej pracy miał Romejko, później częściej zatrudniano Piotrowskiego, a w międzyczasie Wulkan notował kolejne przewinienia.

Po szóstym przed szansą na wykorzystanie przedłużonego rzutu karnego stanął Michał Bieniusiewicz, lecz świetnie w bramce spisał się Piotrowski i już drugi raz w tej kolejce pierwsza połowa nie przyniosła goli!

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony również, aż wreszcie impas przełamał Marcel Tupaj. Rozprowadził akcję swojego zespołu, następnie przed polem karnym piłka bardzo szczęśliwie do niego wróciła, a ten pewnym strzałem dał Wulkanowi prowadzenie.

Obrońca tytułu poszedł za ciosem i moment później był w doskonałej sytuacji. Dwie minuty przed końcem meczu Adrian Maraszek dopuścił się faulu, za który obejrzał drugą żółtą kartkę, a rywale otrzymali przedłużony rzut karny. Kolejny raz błysnął Romejko odbijając strzał Mateusza Dudzica, jednak grający w przewadze Wulkan zepchnął Kołowrotek do defensywy. Napór dał efekt 23 sekundy przed końcem, gdy po raz drugi niczym rasowy snajper zachował się Marcel Tupaj i rozstrzygnął losy rywalizacji.

Po całym weekendzie w tabeli doszło do przetasowań. Pierwsze miejsce odzyskał Wulkan, jednak Young Boys również mają na koncie 12 punktów. Za ich plecami Impwar, który zanotował trzy wygrane i dwie porażki.

Przyszłość Prusice – Impwar Nissan 0:1
Piotr Gajek

Young Boys – Gandalf 8:1
Bozhenko 3, Gontarek 2, Kobza, Jaz, Bigos – Zazulczak

Wulkan – Kołowrotek Kondratów 2:0
Tupaj 2
Czerwone kartki: Maraszek (za dwie żółte), Chmara (po meczu) – obaj Kołowrotek.

p4p football

redakcja@p4p.football
Subscribe
Notify of
guest
1 Comment
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
XkibicX
XkibicX
4 months ago

Sędzia Latała powinien odwiesić gwizdek bo poziom który prezentuje jest poniżej mułu

Inni kibice interesują się

Redaktor Dawid poleca

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x